Comments (57) (kąpielisko we Wielu) Wchodziliśmy z prawej strony kąpieliska (jest tam mała zatoczka), do samego brzegu można dojechać samochodem. Niestety batymetria utrudnia wejście do wody, trzeba ok. 150m iść w wodzie żeby osiągnąć głębokość przekraczającą 1m następnie jeszcze troszeczkę popłynąć po powierzchni i można się zanurzać :). takie utrudnione wejście rekompensuje bardzo dobra widoczność spokojnie 6m (pomimo iż woda kwitnie), troszkę gorsze w termoklinie ale i tak nie spada poniżej 3m, na 15m nie trzeba włączać oświetlenia. Od 10m dno zaczyna spadać gwałtowniej i szybko można osiągnąć 23m. Z ryb to oprócz drobnicy spotkaliśmy sporego węgorza, granica roślinności z uwagi na płyciznę kończy się daleko od brzegu, dlatego warto byłoby ponurkować nocą gdyż ryby nie są tak płoszone przez plażowiczów. (Hańcza - Parking II) Parking drugi jest najobszerniejszy i pomieścić może pokaźną liczbę samochodów. Do tej pory nie był najpopularniejszy ze względu na strome zejście do wody. W tym roku (2007) Janek - właściciel terenu wykonał szerokie i bardzo wygodne zejście do wody. Praktycznie można tam zjechać nawet samochodem. Polecam gorąco. Na dole jest solidny stolik, na którym możemy wygodnie sklarować sprzęt. Przy brzegu znajduje się też niewielki, ale bardzo pomocny pomost. Nurkujemy. Po zanurzeniu się, na wprost, po około 15 metrach znajdziemy się praktycznie od razu na ściance. Faktem jest, że miejsce to nie jest dobre do prowadzenia szkoleń podstawowych, ale doświadczeni nurkowie na pewno docenią fakt, że nie trzeba do ścianki płynąć przez 10 minut. Polecamy aby zejść na maksymalną głębokość (zgodnie z uprawnieniami) i zwiedzać ściankę na prawo od zejścia do wody. Ściana jest tu monumentalna, ujrzymy potężne nawisy, skalne bloki i półki. Płynąc w lewo znajdziemy znany wszystkim żleb z powalonym pniem sporego drzewa. Warto się w tym miejscu zatrzymać na chwilę i pooglądać detale. Tak samo polecam ostrożnie oglądać nory miętusów. Może uda się nam zobaczyć ich mieszkańców, choć ostatnio policzyć je można na palcach ...