HotDive.com
Polski English Français Deutsch Italiano Español 
Nurkowanie w Morzu Czerwonym w 1954 roku podczas wyprawy naukowej do Indii
Autor: Paulin Ciszewski , 06-03-2011
Polska

                 W 1954 roku w Morskim Instytucie Rybackim w Gdyni zorganizowano wyprawę naukową do Indii. Udział w tej wyprawie wzięli, prof. Każimierz Demel i autor niniejszego artykułu. Celem  wyprawy było przeprowadzenie badań biologicznych w środowisku morskim w akwenach, przez które przepływały  polskie statki handlowe, udające się do Chin. Głównym wydarzeniem w tej wyprawie dla autora  miał być postój statku w oprcie Sudan na Morzu Czerwonym tam gdzie dr Hans Hass i Lotta Hass realizowali swój film podwodny pt. "Przygoda na Morzu Czerwonym". Z tego względu,że  byłem bardzo zainteresowany badaniami podwodnymi i fotografią ( prowadziłem bowiem w Instytucie podwodne badania w klasycznym skafandrze), rejs ten miał dla mnie szczególne znaczenie i wzbudzał duże emocje. Do Indii ,do portu Bombaj  płynęlismy dużym lecz  prymitywnym  statkiem "Białystok" dowodzonym przez kpt. Mrozowickiego. Był to statek "jednorazowego" użycia, transportujący w czasie wojny broń,czołgi i samoloty do Leningradu. W trakcie rejsu wykonywano  badania  takie jak połów planktonu zwierzęcego i roślinnego,pomiary temperatury , przezroczystości wody i jej barwy i inne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Zdjęcia przedstawiające przejście statku przez Kanał Kiloński, rozmowę K.Demela z załogą statku   oraz kpt  Mrozowickiego na mostku kapitańskim.

 

Po  planowanym postoju w porcie Algier i Port Said statek" Białystok" wpłynął na gorące wody Marza Czerwonego. . Po kilku dniach podróży,śpiąc na pokładzie z powodu nieznośnego gorąca i wilgoci w powietrzu, członkowie wyprawy dotarli do portu Sudan.

Po załatwieniu spraw dotyczących wyładunku i załadunku towaru oraz zaopatrzenia statku, kapitan Mrozowicki zarządził opuszczenie na wodę motorówki w celu odbycia wyprawy na rafy koralowe występujące w pobliżu portu.

 

Fot. Na zdjęciu kapitan,

profesor i asystent

profesora chłodzą się w

ciepłej wodzie(32 st.)

w,prowizorycznie

wykonanym basenie.Obok motorówka kierowana przez   kapitana i pierwszego    oficera podąża na rafy koralowe.

 

 

Po wyjściu z portu ,wyprawa dotarła do rafy koralowej. Była to płytka i płaska platforma  o szerokości ok.100 m.przylegająca do brzegu i raptownie, pionowo opadająca w głąb morza. Po wyjściu z motorówki na płytką, płaską platformę rafy, wszystcy uczestnicy wyprawy ,podchodząc z przerażeniem do krawędzi stromo opadającej rafy, podziwiali obrośniętą wielokolorowymi korolami, małżami i dużymi slimakami pionowo opadającą ścianę rafy. Ja w tym czasie przygotowywałem sie do tak długo oczekiwanego  zejścia pod wodę. Posiadałem tylko podstawowy sprzęt nurkowy tzn płetwy,maskę i rurkę do oddychania oraz obudowany wodoszczelnie aparat fotograficzny własnej konstrukcji /zdjęcie poniżej/. Początkowo zachowywałem pewną ostrożność spokojnie leżąc na powierzchni morza i obserwując toń wodną. Obawiałem się bowiem obecności rekinów, przed którymi Kapitanat Portu ostrzegał uczestników wyprawy a nawet zakazywał w pewnym stopniu nurkowania przy rafach.Oszołomniony jednak podwodnym krajobrazem zdecydowałem się na głębsze zejście pod wodę wzdłuż stromo opadającej rafy. Widok był urzekający i przekraczał wszelkie  wyobrażenie o tym podwodnym świecie.

 

 Teraz dopiero  uświadomiłem

 sobie powiedzenie sławnego

badacza głębin morza,Beeba,który

napisał, " niech każdy z was,zanim umrze,zdobędzie w jakiś sposób, pożyczy czy ukradnie, kupi lub sporządzi sam odpowiedni przyrząd aby mógł własnymi oczami ujrzeć  ten nowy świat. Książki,akwaria, czółna ze szklanym dnem tak się mają do podmorskich wycieczek jak rozkład jazdy do samej podróży lub wyschnięty,zakurzony koral leżący na półce w salonie, do tych nie podobnych nawet do wyobrażenia sobie w fantazji, krain wspaniałości, cudów życia i barw,które istnieją obok nas na tej samej planecie -ziemi".  Ten opis przedstawiony przez Beeba najlepiej oddaje piękno świata podwodnego i zwalnia mnie od podzielenia się swoimi wrażeniami jakich  doznałem w czasie nurkowania na rafach koralowych Morza Czerowonego.

W czasie nurkowania   wykonałem kilka  zdjęć ( niestety na na czarno-białyn negatywie),które nie oddawały  kolorów barwnej rafy koralowej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot.Podwodne zdjęcia wykonane

przez autora i dedykacja przekazana  przez dr Has Hassa i 

 Lotte Hass.

Następnego dnia "Białystok" opuszczał Port Said. Pozostały tylko nieprzemijające wrażenia.   W póżniejszym okresie nawiązałem kontakt z dr Hansem Hassem i z Lottą Hass,wymieniając się wspomnieniami z  przygód doznanych na Morzu Czerwonym. Otrzymałem od tych sławnych badaczy  morza, zadedykowaną przez nich książkę pt "Hans Hass/Wir Kommen Aus Dem Meer". i zaproszenie do wzięcia udziału w wyprawie badawczo naukowej na statku "Xarifa".

Po miesięcznym pobycie w Bombaju uczestnicy wracali już  lepszym, pasażerskim statkiem" Stefan Batory",zakwaterowani byli nawet w kabinie przeznaczonej dla prezydenta. Często przebywali w pomieszczeniu kapitana statku M. Głowackiego,popijając dobre wino. Wyprawa do Indii umożliwiła zebranie biologicznego materiału i wykonanie fizyko-chemicznych pomiarów w różnych rejonach mórz i oceanów. Przywieziono również znaczne zbiory egzotycznej fauny dla Muzeum i Akwarium Morskiego Instytutu Rybackiego.

 

Fot. Stefan Batory na redzie portu

Bombaj,(kolejno od prawej str.) kpt  M. Głowacki, prof K. Demel, pisarz  M. Krynicki i mgr.P. Ciszewski.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Obecnie na Morzu Czerwonym nurkuje wiele osób i ma możliwość podziwiania jego atrakcyjnych widoków. W różnych rejonach tego morza odbywają się szkolenia prowadzone przez  instruktorów nurkowania. Takim szkoleniem  w rejonie Morza Czerwonego zajmują się już moi wnukowie : Marcin Ciszewski i Krystian Włodarczak. Być może odziedziczyli po dziadku skłonności do  tej niezmiernie fascynującej dyscypliny sportu i do interesowania się podmorską przyrodą.

 

 

 

                                                                                                    ********