HotDive.com
Polski English Français Deutsch Italiano Español 
Eksploracja Jeziorka Mamuciego koło Garwolina
Auteur: Grupa Eksplorująca Podwarszawskie Nurkowiska, 24-06-2011
carrière Jeziorko Mamucie, Pologne

W dniu 23 czerwca 2011 Grupa Eksplorująca Podwarszawskie Nurkowiska wybrała się na podbój zbiornika wodnego znanego jako Jeziorko X wchodzące w skład tak zwanych „cenotów garwolińskich". Akwen ten przez miejscowych nazywany jest Jeziorko Mamucie za sprawą niecodziennego odkrycia, jakiego dokonano tam podczas budowy obwodnicy Garwolina. W 2007 roku, gdy wyrobisko było czynne, a woda bezustannie odpompowywana na dnie żwirowni odnaleziono kości mamutów. Gdy wody gruntowe napływały w ilościach zbyt dużych dla pomp zdecydowano o ich zdemontowaniu, a zbiornik w stosunkowo krótkim czasie wypełnił się wodą.

Choć Jeziorko Mamucie znajduje się kilka metrów od obwodnicy Garwolina, dojazd do niego nie jest prosty, a gdy ominie się odpowiedni zjazd, trzeba nadrobić kilka kilometrów, zawrócić, a następnie ponownie szukać zjazdu. Akwen znajduje się po prawej stronie obwodnicy jadąc w kierunku Lublina, lecz zjazd znajduje się kilkaset metrów wcześniej. Za pierwszym razem może być trudno trafić bezbłędnie, ale drugi raz obejdzie się bez pomyłek.


Na eksplorację stawiło się 10 płetwonurków z Warszawy i okolic oraz Garwolina. W dobrych nastrojach około godziny 11 rozpoczęliśmy przygotowania i po godzinie 12 byliśmy gotowi do rozpoczęcia nurkowania. Podzieleni na dwuosobowe zespoły rozdzieliliśmy się na różne części akwenu w celu jak największego rozpoznania. Bezcenne okazały się wskazówki nurków z Garwolina, którzy wskazali najgłębsze i najciekawsze miejsca. 


Warunki nurkowe na Jeziorku Mamucim należą do ciekawych, ale są dalekie od wymarzonych. Do głębokości 5 metrów udało się znaleźć miejsca, w których widoczność wynosiła nawet kilka metrów. Niestety im głębiej tym gorzej. Na głębokości 10-13 metrów unoszą się przedziwne zawiesiny w różnym kolorze - zarówno jasne, jak i ciemne, tworząc warstwy oraz zawirowania. Momentami nie było pewności czy to ściana, dno, czy kolejny „duch" złożony z zawieszonych w wodzie mikrocząsteczek. Na głębokości pomiędzy 4, a 5 metrów wyraźnie odczuwalna była termoklina. Powyżej jej temperatura wody wynosiła 14 stopni, poniżej spadała do 8. W strefie przybrzeżnej odnaleźliśmy dużo flory tworzącej ładnie wyglądający podwodny las oraz kilku przedstawicieli fauny tegoż akwenu w postaci malutkich okoni. Maksymalna zalogowania głębokość podczas tej eksploracji to prawie 14 metrów.


Nurkowanie trwało nieco ponad godzinę, ale niestety wspomnianych rur wystających z dna, którymi bezustannie wybija czysta woda nie udało nam się odnaleźć. Po wyjściu z wody w świetnych nastrojach wymieniliśmy się spostrzeżeniami, kontaktami oraz wstępnie umówiliśmy się na kolejne eksploracje innych „cenotów garwolińskich".


Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w tej eksploracji oraz Centrum Nurkowemu Raja za dostarczenie na miejsce niezbędnych elementów wyposażenia.