HotDive.com
Polski English Français Deutsch Italiano Español 
Wadi Lahami - dziewicze miejsca nurkowe
Autor: Katarzyna Cieślawska-Bagińska (activtour), 23-01-2012
Egipt

Wszystko to brzmi pięknie i kolorowo, tylko czasami zastanawiam się, co ze zjawiskiem znużenia i ograniczonej możliwości powtarzania tych samych rytuałów... Ile razy można powtarzać wyjazd do hotelu, do tego samego czy podobnego kurortu? Gdzie leży granica cierpliwości okazywanej lokalnym egipskim mieszkańcom, którzy przy każdej możliwej sytuacji próbują nam coś sprzedać lub gorzej, starają się nieuczciwie wykorzystać? Czy zawsze wyjazd nurkowy do Egiptu musi upływać pod znakiem zatłoczonych kurortów, wszechobecnego jedzenia i picia (bo przecież szkoda nie wykorzystać opcji All inclusive) oraz podwodnych wycieczek, mijających się na spenetrowanych rafach? Czy nie warto zastanowić się nad filozofią jaka przyświeca nurkowym wyjazdom do Egiptu?
Bo przecież nie zawsze chodzi o komfort, marmurowe posadzki i drinki pod palmami. Przecież jest wśród nas wielu, dla których najważniejsze są nietypowy klimat, poczucie przygody, spokój i możliwość odetchnięcia od cywilizacji oraz co najważniejsze, samo nurkowanie - po które wybieramy się do Egiptu.


Odpowiedzią na nadmienione potrzeby prawdziwych pasjonatów nurkowania stają się powstające, jeszcze bardzo mało popularne wśród Polaków, nurkowe ecocampy. Jest ich bardzo niewiele, w stosunku do wszechobecnych molochów hotelowych, choć podróżując wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego można na tak owe wioski nurkowe natrafić. Pomimo swej prostoty i skromnego zaplecza w infrastrukturę rozrywkową - tak bardzo docenianą przez typowego turystę „Kowalskiego" według mnie w miejscach tych panuje niesamowity klimat oraz atmosfera jaką docenią nawet najbardziej zagorzali pasjonaci nurkowania!
Nurkowe ecocapmy to niewątpliwie miejsca niezwykłe, które pozwolą stałym bywalcą, na nowo odkryć uroki podwodnego Egiptu. Bo przecież w nurkowaniu nie chodzi o obszerne pokoje z plazmą na ścianie, ogromne restauracje serwujące bogate menu, wielkie baseny zatłoczone turystami, hałas animatorów, przed którym nie da się uciec, czy plaże, na których żeby wywalczyć wolny leżak do opalania, trzeba z samego rana biec i zaklepywać stanowisko. Filozofia jaka przyświeca nurkowym ecocampom, nawiązuje głęboko do kontaktu z autentyczna przyrodą Egiptu i Morza Czerwonego. Wioski tego typu położone są nad samym brzegiem morza, gdzie na horyzoncie widać tylko rozległe piaski pustyń oraz granatową toń morza. W najbliższej okolicy, nie ma żadnych skupisk turystów, hoteli czy miejscowości wypoczynkowych. Przez kilka dni pobytu obcuje się tylko z przyrodą: zarówno tą nad lustrem wody, jak i tą pod powierzchnią  Zakwaterowanie w czystej formie doskonale nawiązuje do życia na pustyni: można nocować w namiotach, lub dla osób bardziej wymagających, stylowych bungalowach - których standard spełni oczekiwania niejednego wygodnickiego. Co istotne - kwatery mieszczą się tuż nad brzegiem morza (w nocy zasypia się przy kojącym szumie fal).


I kwestia najważniejsza, ściśle związana z celem wyjazdu - podczas pobytu w ecocampach nurkowych w zasadzie nie ma czasu na nic innego niż nurkowanie! Tuż po świcie kuchnia serwuje śniadanie, a zaraz po nim zaczyna się pierwsze nurkowanie. Dodam tylko, że jest to pierwsze z czterech nurkowań, jakie wykonuje się w ciągu dnia. Intensywność programu nurkowego z całą pewnością dorównuje programom oferowanym podczas safari nurkowego. Pogram nurkowy oferowany przez ecocampy obejmuje najsłynniejsze miejsca nurkowe egipskich raf. Dociera się do nich na supernowoczesnych RIB-ach, będących w powszechnym użytku campów. Tak więc propozycja wyjazdu do nurkowej wioski z całą pewnością jest doskonałą alternatywą dla safari nurkowego. Nawet jeszcze lepszą, gdyż wykonując taką samą ilość nurkowań, w przeważającej większości na tych samych rafach, dodatkowo spędza się urocze chwile w niezwykle klimatycznym miejscu, w towarzystwie entuzjastów nurkowania!
Koncepcja twórców nurkowych ecocamów ściśle bazuje na zgoła odmiennej i niecodziennej idei - miejsca te tworzone są specjalnie z myślą o nurkach: oferują najwspanialsze, jeszcze dziewicze, podwodne rafy, dają nielimitowaną możliwość nurkowania na rafach domowych, dysponują nowoczesnym sprzętem gwarantującym komfort i bezpieczeństwo nurków, oferują szeroki wybór opcji zakwaterowania - oczywiście w lokalnym stylu, oraz zarażają i pochłaniają panującym w nich klimatem.
I to według mnie jest filozofia, która z całą pewnością powinna przyświecać prawdziwym entuzjastom podwodnych eskapad. Egipt nie zawsze musi kojarzyć się z powielaną formą wyjazdu, gdzie nurkowanie jest tylko dodatkiem. Myślę, że rozwijająca się filozofia nurkowych ecocampów pozwoli na nowo odkryć Morze Czerwone pasjonatom tej dyscypliny! Umożliwi wypoczynek w zupełnie nietypowy sposób, w bliskim kontakcie z przyrodą oraz najwspanialszymi miejscami nurkowymi w skali świata.