HotDive.com
Polski English Français Deutsch Italiano Español 
Filipiny - wyspa Cebu - Moalboal
Autor: Wojtek Jawor, 27-11-2012
Filipiny

 

Filipiny - wyspa Cebu - Moalboal

 

Pierwsze 10 dni listopada 2012 spędziłem na Filipinach. Był to wyjazd typowo nurkowy. Po długotrwałej podróży samolotem przez Frankfurt i Seul i zmianie strefy czasowej o 7 godzin in plus wylądowałem na filipińskiej wyspie Cebu. Wyspa położona jest na morzu Visayas pomiędzy większymi wyspami Negros i Bohol. Miejscowość Moalboal i resort nurkowy położone są bezpośrednio przy morzu ,przy częściowo piaszczystej i częściowo rafowej plaży Panagsama Beach. Samo centrum nurkowe prowadzone jest przez Niemca , byłego oficera wojsk desantowych i trenera płetwonurków. W centrum pracują miejscowi przewodnicy i pomocnicy do składania i transportu sprzętu. Noclegi w bungalowach z klimatyzacją , krytych strzechą palmową i konstrukcji z bambusa jak najbardziej wpisujące się w klimat otoczenia. A klimat jest równikowy , wilgotny i gorący. Temperatura krystalicznie czystej wody to 30 oC na powierzchni i 29 oC na głębokości 25 m. W resorcie znajdowała się przytulna restauracja , w której serwowano lokalne potrawy , najczęściej owoce morza podawane z różnymi sosami , mlekiem kokosowym i sokami z mango , ananasa i innych świeżych miejscowych owoców. Był także niewielki basen , miejsce do masażu i zaplecze dla nurków tzn. przebieralnia , suszarnia , miejsce do płukania sprzętu itp.

Nurkowania poranne zaczynały się krótką odprawą z przewodnikiem i wypłynięciem łodzią na docelowe nurkowisko. Miejsc nurkowych w okolicy było kilkanaście. Wszystkie na rafie koralowej . Pierwsze nurkowanie w grupie 4-5 osób trwało ok. 1 godz. Po czym następował tzw. „mango time” czyli przerwa powierzchniowa połączona z przekąską , napojami i odpoczynkiem. Następnie drugie podobne godzinne nurkowanie i powrót do bazy . Po lunchu można było zanurkować jeszcze raz z brzegu na House Reef a wieczorem wybrać się na nurkowanie nocne. A ciemno się tam robiło już o godz. 18.

Bogactwo mieszkańców rafy koralowej jest ogromne. Różnorodność kolorów , gatunków zwierząt i roślin a przede wszystkim widoczność pod wodą i temperatura wody powodowały ,że czas nurkowania mijał niepostrzeżenie. Pod wodą oprócz niesamowitych i kolorowych formacji korali twardych i miękkich oraz ukwiałów pojawiały się clown-fish (czyli rybki Nemo) , skrzydlice , paskudne skorpeny i frog fish , żółwie morskie , mureny , barrakudy , sardynki , skalary.

Osobnym tematem jest wyprawa do Oslob na whale sharks czyli rekiny wielorybie. Te największe ryby na ziemi osiągają rozmiary do 15 m i wagę do 13 t.  Moje nurkowanie z tymi „potworami” to niezapomniane wrażenie . Rekiny podpływają tuż pod powierzchnię wody i praktycznie ocierają się swoimi ogonami o nurków. Mimo obowiązujących zasad aby nie zbliżać się do nich bliżej niż 3 m to nie mogłem sobie odmówić ,żeby nie dotknąć ich skóry. Nurkowałem w sumie z sześcioma osobnikami . Dwoma dorosłymi o długościach 10-12 m i czteroma młodymi ok. 6 metrowej długości. Rekiny te żywią się planktonem i nie są agresywne w stosunku do ludzi ale nie chciałbym oberwać 1,5 m płetwą .

Nurkowanie nocne na House Reef to zupełnie inna bajka. Po zmroku do życia budzą się całkiem odmienne  zwierzęta niż za dnia. Zwłaszcza kolorowo ubarwione mandaryn fish , kraby ,ślimaki nagoskrzelne ,ośmiornice i węże morskie.

Nurkowanie nurkowaniem ale sama wyspa też była ciekawa . Zwłaszcza wyprawy tricyklami czyli motorowerami z przymocowaną z boku kabiną lub kolorowymi jeepneyami czyli busami przekształconym z półciężarówek. Zgiełk , ruch , ciągły dźwięk klaksonów , mnóstwo ludzi gdzieś podróżujących , egzotyczne owoce i warzywa , restauracyjki , targowiska to normalny widok w miasteczkach i wioskach. A dookoła dżungla ze swymi dźwiękami , wodospady , palmy , liany , małpy.

10 dni minęło bardzo szybko . Kilkadziesiąt godzin spędzonych pod wodą , mnóstwo zdjęć i filmów , przyjaźni i uśmiechnięci ludzie oraz długa i daleka podróż do domu . Jest teraz co wspominać i opowiadać . Po lodowatym Zimniku , strzegomskim Żbiku , Sproitz i innych zimnych akwenach nurkowanie na Filipinach to nagroda i raj. Polecam wszystkim zainteresowanym to miejsce .

listopad 2012

 Wojtek Jawor

Zapraszamy także do galerii zdjęć z wyprawy Wojtka >>>galeria foto